Przyjrzyjmy się zatem temu, jak wyglądają technicznie trzy pierwsze spółki. Pekao po przełamaniu na czwartkowej sesji wsparcia w postaci dołka z 2 listopada i szczytu z połowy maja ub.r. kurs odbija nieznacznie, co skłania do potraktowania tego jako ruch powrotny do przebitego wsparcia. Ważne jest to, iż ostatnie zniżki doprowadziły do przełamania poziomu 61,8% zniesienia ostatniej fali wzrostowej, co zwiększa prawdopodobieństwo, że jesteśmy w korekcie całego kilkuletniego ruchu wzrostowego. Jest to tym bardziej możliwe, bo złamana została linia trendu wzrostowego, wyprowadzona z dołka z jesieni 2000 r. Rokowania nie są więc pozytywne i można liczyć na dalszą zniżkę ceny w okolice 70 zł.
W przypadku Tepsy od miesiąca panuje trend boczny i na razie nie ma przesłanek, wskazujących na jego opuszczenie. Tu sygnałem do działania będzie zamknięcie ponad 11,70 zł lub poniżej 10,20 zł.
Dla Prokomu mamy do czynienia z przebiciem się poniżej wsparcia przy 112 zł, powyżej którego kurs od kilku dni nie może powrócić. Dziś PKM kosztuje 111 zł, więc nic się nie zmienia na lepsze. To niedobre sygnały dla posiadaczy tych akcji. Oporem jest przyspieszona linia trendu, obejmująca ostatnie półtora miesiąca notowań. Znajduje się ona na wysokości 116,50 zł i jej przebicie stałoby się wstępem do mocniejszej korekty.
Na giełdach Eurolandu mamy odreagowanie zbytniego optymizmu z piątku. DAX traci ok. 2,5%, CAC i FTSE po ok. 2%. Skoro jednak nie zareagowaliśmy na wzrosty tych indeksów to naturalne jest, że z nimi nie spadamy. Pozostaje czekać.