Nawet pokaźne spadki na giełdach zachodnioeuropejskich zostały prawie całkowicie zignorowane - wniosek jest prosty dziś na GPW handlował tylko lokalny kapitał.

Jutrzejsze sesje zapowiadają się ciekawiej, gracze będą już żyć posiedzeniem FED, na którym zapadnie decyzja w sprawie amerykańskich stóp procentowych. Zmienność na sesjach w Eurolandzie powinna być jutro znaczna, gdyż panuje niepewność a opinie co do zachowania FED`u są mocno podzielone. Wydaje się jednak, że najlepsze w obecnej sytuacji byłoby pozostawienie stóp w USA na niezmienionym poziomie oraz zapowiedź możliwych obniżek na kolejnych posiedzeniach. Oznaczałoby to, iż w gospodarce amerykańskiej nie jest tak źle a widmo recesji niewielkie. Brak obniżki wywołałby najprawdopodobniej krótkotrwałą, negatywną reakcję, a później po uspokojeniu nastrojów rynki zagraniczne mogłyby dalej odbijać do góry.

Jutro GPW powinna być już nieco bardziej skorelowana z rynkami zagranicznymi, choć wydaje się, że obszar w pobliżu 1045-1050 punktów jest na razie solidnym wsparciem i nie grozi nam poważniejsza przecena. Pozostaje w dalszym ciągu obserwować zachowanie kilku największych spółek, które powinny wyznaczyć kierunek dla całego rynku.