Od tego czasu rozpoczął się okres formowania krótkoterminowego dna. Obecnie zaś jesteśmy świadkami próby przejęcia inicjatywy przez byki. Przełamanie oporu w okolicach 1070 pkt. (wierzchołki z 26 lipca i 1 sierpnia) jest pierwszym symptomem gromadzenia sił przez byki. Jednocześnie potwierdzeniem, że spekulujący na zwyżkę coraz lepiej sobie radzą, było przełamanie krótkoterminowej średniej kroczącej. Do tych oznak, świadczących o korekcie wielotygodniowych spadków, należy dołączyć również sygnały, które wygenerowały podstawowe oscylatory. Ultimtae, RSI i oscylator stochastyczny zgodnie zachęcają do otwierania pozycji długich. Tę jednomyślność indykatorów zakłóca nieco CCI, który z kolei wskazuje, że nadszedł czas zamykania długich pozycji.
Kilkusesyjna zwyżka to wciąż za mało, aby inwestorzy podążający za trendem mogli się zdecydować na przyłączenie do wzrostów. Na nich na razie nie liczyłbym.
W efekcie mamy niewielką korektę spadków. Sprawa trendu w średnim terminie rozstrzygnie się w strefie oporu na wysokości 1150-1200 pkt. (szczyt lokalny z 17 lipca i średnioterminowa średnia krocząca).
Dość podobnie wygląda sytuacja na TechWIG. Z tą różnicą jednak, że indeks cofnął się poniżej krótkoterminowej średniej kroczącej. Wygląda na to, że próba przełamania tej średniej nie powiodła się. To nakazuje preferować główny rynek futures, a nie TechWIG, o ile, rzecz jasna, nieznaczne zmiany wartości zasługują na uwagę.
Marcin T.