Warto przy tym zauważyć, że obroty są dziś sporo większe, niż na poprzednich sesjach, co biorąc pod uwagę spadek rynku przy sporej szerokości nie jest dobrym zwiastunem na przyszłość.
Już w pierwszym komentarzu zdążyłem napisać o słabości PKN. W jego przypadku sytuacja niewiele się zmieniła i nadal jest notowany po 15,65 zł, co oznacza, że zagrożenie przełamaniem wsparcia przy 15,70 zł jest duże. Kolejną barierą popytową jest ubiegłoroczny dołek przy 15,10 zł. Za PKN poszła w dół Tepsa, która traci już blisko 2% i to przy dużym wolumenie. Sytuacja tej spółki nie jest jednoznaczna, bo z jednej strony mamy wybicie z trendu bocznego i krótkookresowy trend wzrostowy z linią na poziomie 11,45 zł, a z drugiej odbicie od oporu w postaci kwietniowego minimum. Do tego ostatnie zwyżki odbywały się przy malejącym obrocie, co jest także niepokojące i wskazuje, że mamy, czy mieliśmy do czynienia z ruchem korekcyjnym.
Bardzo słabo prezentuje się Prokom, który już wczoraj przełamał poprzednie minimum, a dziś traci blisko 2% i kosztuje 107 zł. Tu jako wsparcie może podziałać 106 zł, ale w dłuższym terminie spadek poniżej 100 zł jest nieunikniony.
Na rynkach Eurolandu bez większych zmian. DAX traci ponad 1%, o blisko 1% spada CAC. Te zmiany nic nie zmieniają w obrazie tych wskaźników w dłuższym terminie.