Tutaj jednak na drodze mogą stanąć z jednej strony wczorajsze dane o produkcji przemysłowej, które okazały się lepsze od prognoz ekonomistów, a z drugiej strony giełdy zagraniczne, które obecnie oscylują koło swoich poprzednich wartości i raczej nie powinny spadać bo nie mają powodu. Danych makroekonomicznych dziś nie ma żadnych, co powinno pozwolić na chwilowe uspokojenie i refleksję nad tym co dalej. Mimo niesmaku, jaki mam po wczorajszej sesji podtrzymuję tezę, że prawdopodobieństwo wybicia górą z obecnej konsolidacji jest większe, a wczorajsze spadki zaklasyfikowałbym jako normalny ruch w ramach formacji technicznej odwracającej długotrwały trend spadkowy.

Opracowanie: Roman Nowak