Świadczą one o dużej determinacji byków przy obronie wsparcia w postaci ubiegłorocznego minimum przy 15,10 zł.
Pozostała część rynku pozostaje wyraźnie w tle, nawet sektor bankowy nie cieszy się już takim zainteresowaniem jak to miało miejsce przez ostatnie dni. Inwestorzy prawdopodobnie wyczekują na przebieg wydarzeń za oceanem, gdyż na tamtych rynkach po kilku sesjach wzrostu, zwiększa się prawdopodobieństwo powrotu do trendu spadkowego.
Z technicznego punktu widzenia, WIG20 porusza się nadal w strefie konsolidacji, której dolnym ograniczeniem jest poziom lipcowego dna przy 1026 pkt., a od góry ogranicza go 1096 pkt. Prawdopodobnie wybicie z tego obszaru określi kierunek dalszego rozwoju sytuacji na rynku. Niemniej jednak musimy pamiętać, o głównym trendzie, który nadal ma charakter spadkowy i podejmowanie decyzji inwestycyjnych wbrew niemu może być bardzo ryzykowne. Dodatkowo sytuację komplikują rynki zagraniczne odreagowujące swe fale spadkowe, gdzie nasz poruszał się wewnątrz konsolidacji podczas, gdy tam trwały wzrosty. Może to świadczyć o słabości i przyczynić się do spadku przynajmniej w okolice 1000 pkt. ,stanowiących długoterminowe wsparcie będące jednocześnie najważniejszą linią obrony byków.
Krzysztof Śniatowski
PARKIET