Oznacza to, iż po wczorajszym silnym zaangażowaniu na najcięższych blue chipach próbowano ciągnąć rynek przy pomocy papierów których kurs znacznie łatwiej manipulować. Działania te zakończyły się połowicznym sukcesem. Nie dopuszczono do poważnej korekty wczorajszych wzrostów, ale za to, na wykresie powstała czarna świeca o długim knocie. Opór na 1145 pkt okazał się za silny na pokonanie go z biegu. Na samym końcu notowań inwestorzy przestraszyli się niskiego początku sesji z USA co było impulsem do realizacji wczorajszych zysków.
Obecnie indeksy za oceanem są na plusach, ale do końca dnia może się zdarzyć wszystko. Zanegowanie podwójnego dna na Nasdaq, miałoby zły wpływ na nadzieję dotyczące powrotu hossy. Póki analiza techniczna wskazuje na wzrosty, złe informacje ze świata i dane makro są zwykle ignorowane. Oczywiście innego znaczenia nabierają podczas spadków, a wciąż niewyjaśniona jest sytuacja z Irakiem [ropa], ponadto zbliża się dramatyczna data 11 września. Sądzę, że dzisiejsze zamkniecie w USA wytyczy kierunek na kilka sesji. Zamknięcie powyżej 9000 pkt, powinno dać DJIA potencjał wzrostowy do co najmniej 9400 pkt. W przeciwnym razie umocni je jako opór.
Jutro brak bardziej istotnych danych. O 8:00 w Niemczech podane zostanie PPI [inflacja cen producentów za lipiec.] Poprzednie wartości: -0,1% m/m i -1,1% r/r. Prognozowane są : -0,1% m/m i -0,8% r/r. Tak jak dzisiaj może to wywrzeć wpływ na początek sesji na DAX a pośrednio na nas. Teoretycznie ważniejsze jest publikowane o 12:30 w Londynie GDP, ale watpię aby miało jakikolwiek wpływ biorą pod uwagę brak korelacji Wig20 - FTSE100. Dla porządku: poprzednie wartości: 0,9% kw/kw i 1,5% r/r. Prognozy: 0,6% kw/kw i 1,2% r/r.
Stochastic i Ultimate nie pokazują zupełnie nic. Zareagowały idealnym wygładzeniem. MACD wciąż generuje sygnał kupna, ponadto pojawiły się na nim dywergencje wskazujące na wzrost. Na pocieszenie misiom: AD pokazuje dystrybucję niemal równą wczorajszej akumulacji. Dzisiejsza walka popytu z podażą była naprawdę zacięta i jak pisałem, można uznać ją za remisową.
Układ świec przypomina mi coraz bardziej 18 maja, być może jednak konsolidacja potrwa krócej i zakończy się wybiciem górą. Jeżeli w najbliższym czasie udałoby się umocnić wsparcie na 1120pkt, przyszłe wzrosty miałyby poważny zasięg [oczywiście niezbędne byłoby też pokonanie 1150 i 1168 pkt] . Niemniej jednak Rynek zdaje się być znudzony ostatnim trendem bocznym i być może już jutro zobaczymy która ze stron okaże się silniejsza.