Obecnie pytaniem pozostaje jedynie kiedy można spodziewać się renesansu optymizmu sprzed dwóch dni i kolejnej znaczącej zwyżki kursu. Choć analiza techniczna nie daje odpowiedzi na tak postawione pytanie, to nie pozostawia wątpliwości, że prawdopodobieństwo wzrostów jest obecnie znacznie większe niż spadków. Aby jednak w pełni wykorzystać narzędzia proponowane przez analizę wykresu przypomnę jedynie, że wsparciem (na którym powinno się ustawić obronny stop) jest poziom 1100 pkt., wyznaczane nie tylko przez poprzedni opór, ale także połowę długiej białej świecy sprzed dwóch dni.
Nada w wiele gorszej kondycji pozostają kontrakty na TechWig. Wczoraj straciły one aż 1,45 proc. powracając tym samym do poziomu średniej kroczącej z 20 sesji. Na zamknięciu jednak utrzymały się ponad średnią, co pozwala oczekiwać, że będzie ona stanowiła obecnie najbliższy element wsparcia. Nadal brak jest jednoznacznych sygnałów świadczących o kierunku przyszłego ruchu. Aby więc oprzeć swoje decyzje inwestycyjne na jakichś konkretnych przesłankach należy poczekać na jednoznaczne wybicie się wykresu z obszaru konsolidacji, który rozciąga się w dość szerokich granicach 395-425 pkt. (na wykresie liniowym). Patrząc na wykres świecowy widać wyraźnie, że od dołka z 26 lipca wykres porusza się w lekko wzrostowym kanale trendowym, którego linia główna przebiega obecnie na wysokości 400 pkt., a linia powrotu na wysokości ok. 430 pkt. Opuszczenie kanału będzie można potraktować jako sygnał do działania.
Opracowanie: Roman Nowak