Reklama

Jeszcze 1,5 godziny i koniec koszmaru

Publikacja: 23.08.2002 14:30

Nadal marazm drąży nasze umysły i szarpie nerwy. Drąży umysły, bo ciągle się

zastanawiamy, co się wydarzy. Rozpatrujemy różne warianty i czekamy, który z

nich się zrealizuje . Szarpie nerwy, bo żaden z wariantów nie chce się

spełnić. Rynek nie odpowiada szybko na nasze przemyślenia. Każe czekać, a

nie wszyscy sobie z tym radzą. Przypomnę jednak, że oprócz konsekwencji w

Reklama
Reklama

działaniu, właśnie cierpliwość jest drugą cechą, której trzeba się nauczyć.

Takie sesje, jak dzisiejsza, możemy potraktować, jak swego rodzaju kurs

cierpliwości. Co ja wygaduje? Niech się coś zacznie dziać! U 25-26. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama