Do przejściowego osłabienia się waluty amerykańskiej przyczyniły się spadki jakie notowały amerykańskie giełdy zaraz po ich otwarciu. Dalsza część dnia przyniosła jednak wzrosty ich notowań co powstrzymało dalszą deprecjację dolara.

Opublikowane wczoraj w USA informacje o wzroście gospodarczym w drugim kwartale tego roku okazały się zgodne z oczekiwaniami uczestników rynku. PKB wzrósł bowiem w tym okresie o 1,1%. Z danych Departamentu Handlu widać jednak, że gospodarka amerykańska wyraźnie zwolniła w II kw. 2002 r. Przypomnijmy, że w I kw. wzrost PKB sięgnął tam 5%. Informacje te nie odbijają się jednak zbyt niekorzystnie na wartości dolara ponieważ większość uczestników rynku obawia się o to, że również inne kraje (zwłaszcza azjatyckie) będą przeżywały spowolnienie dynamiki wzrostu gospodarczego.

Do przejściowych spadków wartości dolara przyczyniły się natomiast znacząco gorsze niż oczekiwano informacje o liczbie nowych bezrobotnych w Stanach Zjednoczonych. Z cotygodniowych danych wynika bowiem, ze wzrosła ona do 403 tys. osób podczas, gdy uczestnicy rynku spodziewali się, że ich liczba wyniesie około 387 tys.

Opublikowane w Japonii informacje o PKB za II kw. tego roku okazały się lepsze od oczekiwań rynku. Wzrósł on bowiem o 0,5% podczas, gdy oczekiwano + 0,2%. Nie wpłynęło to jednak na wzrost wartości jena ponieważ dane za I kw. zrewidowano bardzo mocno w dół.