Reklama

Niedźwiedzie powracają

Przebieg ostatnich notowań na zagranicznych giełdach dobitnie przekonuje, iż bessa powraca na rynki akcji. Wszystkie najważniejsze światowe indeksy definitywnie zakończyły odbicie. Przybrało ono postać formacji zwyżkującego klina dla DJIA, S&P500 i FT-SE100. W przypadku dwóch ostatnich indeksów wierzchołki tej figury wypadły dokładnie na wysokości ubiegłorocznego minimum.

Publikacja: 03.09.2002 20:41

W tym samym czasie dzienny MACD dotarł do linii równowagi i po odbiciu od niej ponowił sygnał sprzedaży. To wręcz klasyczna zapowiedź powrotu do głównego trendu. Niedobre dla posiadaczy akcji wnioski płyną z analizy wykresu Nasdaq. Już na początku wtorkowej sesji indeks zniżkował w pobliże 1269 pkt., gdzie wypadło zamknięcie z 13 sierpnia. Jego przełamanie powinno dać w konsekwencji udany atak na wsparcie na wysokości 1200 pkt. Francuski CAC wybił się w poniedziałek z formacji rosnącej flagi, która zazwyczaj tworzy się w połowie ruchu. Zakładając, iż ta figura stanowiła odreagowanie całej fali zniżek, biorącej swój początek z wiosennego szczytu, można spodziewać się przeceny o ok. 35%, czyli w okolice 2200 pkt. Najbliżej poprzedniego minimum jest DAX. Dla tego wskaźnika znajduje się ono przy 3333 pkt. Jego przebicie potwierdzi znaczenie wieloletniej formacji głowy z ramionami i będzie oznaczać dalszą realizację zasięgu zniżek z niej wynikających.

Po bardzo płytkiej korekcie zwyżkowej do bessy powrócił Nikkei. Tu atak podaży przyniósł podwójny sukces, bo nie tylko "pękło" sierpniowe minimum, ale też został pokonany lutowy dołek. W związku z tym można spodziewać się dotarcia indeksu do poziomu 7900 pkt., gdzie znajduje się szczyt z czerwca 1981 r.

Dzisiejszy mocny spadek BUX-a doprowadził do przełamania miesięcznej linii trendu rosnącego, co pozwala przypuszczać, iż również ten wskaźnik wraca do zniżek. Ostatecznie przekona o tym domknięcie okna hossy z 15 sierpnia pomiędzy 7134 i 7192 pkt. Ze względu na spore podobieństwo zachowań naszego rynku z węgierskim stanowi to dla nas cenną informację. Znacznie ogranicza ona możliwość, że emerging markets będą się skutecznie opierać ogólnoświatowej tendencji.

Krzysztof

Stępień

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama