Bez wpływu na rynek pozostały dzisiejsze wypowiedzi ministra finansów G. Kołodki. Szef resortu finansów stwierdził dziś, że wzrost gospodarczy w bieżącym roku wyniesie co najmniej 1,2%, czyli więcej niż niż wcześniej zakładało ministerstwo. Wypowiedzi tego typu nie robią jednak na rynku większego wrażenia ponieważ ministerstwo finansów nie podaje istotnego uzasadnienia swoich coraz bardziej optymistycznych prognoz. Inwestorzy z pewnością woleliby mieć możliwość zapoznania się z projektem przyszłorocznego budżetu a zwłaszcza z założeniami dotyczącymi deficytu. Potwierdzenie pogłosek o obnżeniu deficytu do 38 mld PLN powinno korzystnie wpłyną c na wartość złotego.

Na międzynarodowym rynku walutowym notowania EUR/USD zwyżkowały dziś do 0,9780 - testowanego również podczas dzisiejszych azjatyckich godzin handlu. Nie zdołały jednak pokonać tego poziomu.

Rynek czeka dziś na publikację danych o deficycie na rachunku obrotów bieżących w USA. Ważne dla inwestorów będą też dzisiejsze wystąpienia szefa FED A. Greenspana w amerykańskim Kongresie oraz prezydenta USA G. Busha w ONZ. Należy się spodziewać, że prezes FED przedstawi dość pesymistyczny obraz gospodarki USA. Przypomnijmy, że właśnie w takim tonie stan tej gospodarki ocenił FED w swoim raporcie zwanym beżową księgą.