Czwartkową sesję można z łatwością podzielić na dwie równe fazy: pierwszą - spadkową oraz drugą horyzontalną. Na początku notowań silnej deprecjacji uległy walory z grupy IT przy jednoczesnym imponującym wzroście Elektrimu oraz Netii. W części drugiej zniżka cen akcji firm przemysłowych przełożyła się na spadek cen banków i wszystkich już firm z grona nowej technologii, co w konsekwencji doprowadziło do powrotu Wigu20 poniżej poziomu 1100 punktów, z którym przyjdzie nam chyba jednak nieco dłużej powalczyć. Luka bessy wypadająca w pobliżu tego właśnie pasma nie została zamknięta, a ostatnia zwyżka po fali spadków, przypomina kształtem formację V.
Mały wolumen obrotu uzmysławia fakt, że wakacje dla inwestorów trwają w najlepsze. Być może przypadający już jutro sygnał C21 Carolana (stosunkowo silny) oznaczać będzie istotny przełom w trwający od dłuższego czasu impasie pomiędzy popytem a podażą co w konsekwencji prowadzi do gasnących drgań Wigu20 w pobliżu 1100 punktów.
Krzysztof Borowski