W piątek ze Stanów Zjednoczonych napłynęły mieszane informacje gospodarcze. Opublikowane przez Departament Handlu dane o sprzedaży detalicznej stały się pozytywnym zaskoczeniem dla uczestników rynku. W sierpniu sprzedaż wzrosła bowiem w ujęciu miesięcznym o 0,8%, czyli bardziej niż się tego spodziewali uczestnicy rynku. Okazało się więc, że sierpień był trzecim z rzędu miesiącem wzrostu sprzedaży. Gorsze od oczekiwanych były natomiast wstępne dane o nastrojach panujących wśród amerykańskich konsumentów. Mierzący je indeks Michigan Sentiment zanotował we wrześniu spadek do poziomu 86,2 pkt.

Ważne wydarzenia miały miejsce na rynku japońskiego jena. Waluta Kraju Kwitnącej Wiśni w szybkim tempie traciła na wartości względem dolara, a notowania USD/JPY osiągnęły trzymiesięczne maksimum w okolicach poziomu 122,30 podczas, gdy jeszcze podczas sesji europejskiej USD/JPY notowano na 119,50. Przyczyną tak znaczącego osłabienia jena były wypowiedzi japońskiego ministra finansów, który dał inwestorom do zrozumienia, że jest zwolennikiem interwencji na rynku walutowym, mających na celu osłabienie waluty japońskiej. Również groźba znaczącego wzrostu cen paliw jaki może nastąpić w przypadku rozpoczęcia działań wojennych w Iraku niekorzystnie odbija się na wartości jena. Gospodarka Japonii jest bowiem bardzo silnie uzależniona od importu tego surowca.