Reklama

Głowa z ramionami na Nasdaq

Sytuacja techniczna głównych indeksów światowych staje się coraz gorsza. W przypadku kilku z nich nie ma wątpliwości, że rynki przez nie opisywane powróciły do bessy. Ta uwaga odnosi się m.in. do niemieckiego DAX. Na jego wykresie konsolidację trwającą od końca lipca do początku września można potraktować jako formację prostokąta.

Publikacja: 20.09.2002 18:26

Posługując się wielkością fali spadkowej poprzedzającej tą formację można prognozować zniżkę w okolice 2500 pkt. Potencjał spadkowy wynosi zatem jeszcze około 15%. Środowe przełamanie lipcowego dołka potwierdziło, że do głównego trendu powrócił również CAC-40. Zakładając, że flagi (taka formacja jest widoczna na wykresie od końca lipca do końca sierpnia) powstają w połowie ruchu, można spodziewać się osiągnięcia przez indeks 2150 pkt., co daje około 25-proc. potencjał spadkowy.

Do ostatecznych rozstrzygnięć nie doszło jeszcze na rynkach amerykańskich i w Londynie. Warto jednak zauważyć, iż zarówno na wykresie Nasdaq Composite, jak i Nasdaq100, powstały formacje głowy z ramionami. Zapowiadają one, iż przełamanie dołka z początku sierpnia jest tylko kwestią czasu. Na Nasdaq Composite z wysokości formacji wynika zniżka do 1090 pkt. Taka interpretacja wykresu stanie się nieaktualna w razie pokonania poziomu 1275 pkt.

Na początku piątkowej sesji do testu wsparcia, wyznaczanego przez zamknięcie z 5 sierpnia, doszło na S&P500. DJIA barierę o takim samym znaczeniu pokonał już we czwartek, a odbicie z ostatniej sesji tygodnia można traktować jako ruch powrotny do tego poziomu. Na oba indeksy w dalszym ciągu oddziałują miesięczne formacje zwyżkującego klina. Na wykresie S&P 500 trwającą od miesiąca przecenę opisuje linia trendu, znajdująca się na wysokości 878 pkt.. Dla DJIA analogiczna linia znajduje się na 8260 pkt. Londyński FT-SE 100 w piątek odbił się wsparcia wyznaczanego przez dołek sprzed dwóch miesięcy, ale niewiele to zmienia w średnioterminowej perspektywie. Na jego wykresie widać taką samą formację, jak na DJIA i S&P500, więc i wnioski z tego są identyczne. O powrocie do bessy będzie można mówić po zamknięciu poniżej 3777 pkt., silnym oporem są okolice 4000 pkt.

Krzysztof

Stępień

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama