Teraz jesteśmy 12 pkt niżej na wsparciu wyznaczanym przez połowę białej świecy z 6 września. Może ono jednak stanowić podstawę do chwilowego zatrzymania przeceny, ale raczej nie wyzwoli wzmożonego popytu. Bez testu dołków przy 1040 pkt. w tej sytuacji się nie obędzie, a co więcej można przypuszczać, że test ten zakończy się sukcesem niedźwiedzi, co popchnie WIG20 w obszar wartości trzycyfrowych.
Dzisiejsza zniżka jest szeroka i obejmuje wszystkie najważniejsze spółki na rynku. Mamy kilka 3% spadków. Tyle tracą TPSA, na której są największe obroty, KGHM, Prokom, PKN i Computerland. Spora jest grupa walorów zniżkujących o 2%. Sytuacja naprawdę wygląda źle i chciałoby się powiedzieć, że znikąd nie widać pomocy.
Euroland jest na sporych minusach, kontrakty na Nasdaq zniżkują o 7 pkt., nawet inne giełdy z naszego regionu coraz wyraźniej poddają się przecenie. Tu warto zauważyć przebicie wrześniowego minimum przez węgierskiego BUX-a, co w jego przypadku może oznaczać rozpoczęcie nowej fali spadków i zwiększa prawdopodobieństwo tego, iż sierpniowe wzrosty były ruchem korekcyjnym wobec zniżek rozpoczętych w początkach maja.
Po pierwszych dwóch godzinach notowań zapowiada się, że cały dzisiejszy dzień nie będzie dobry dla posiadaczy akcji, a niewiadomą pozostaje skala zniżki. Wygląda na to, że będzie ona duża albo bardzo duża.