Jedna zakłada, że we wtorek doszło do wybicia z półtoratygodniowej konsolidacji, co jest wstępem do udanego ataku na 1040 pkt. i późniejszego spadku poniżej 1000 pkt. W takiej sytuacji nie powinno dojść do przebicia się ponad połowę poniedziałkowej czarnej świecy, a zamknięcie nie powinno wypaść ponad 1078 pkt. W drugim wariancie aktualny jest nadal trend boczny z dolnym ograniczeniem przy 1040 pkt. i z górnym najpierw przy 1110 pkt., a potem przy 1160 pkt. Przebieg dzisiejszych notowań, o ile zwiększą się obroty względem wczorajszej sesji, powinien pomóc bardziej uprawdopodobnić któryś z tych scenariuszy.

Wiele będzie tu zależeć od notowań na świecie. Oczekiwana przez naszych inwestorów korekta nastąpiła i teraz w związku z kierunkiem głównych trendów zagranicą mogą oni mieć wątpliwości, czy możliwa jest dalsza poprawa notowań. Jeśli rzeczywiście na świecie koniunktura będzie słaba może to skłonić do realizacji zysków tych, którzy kupowali akcje przez ostatnie dni, licząc właśnie na odreagowanie na świecie.

Do tego dziś napłyną ważne raporty ze Stanów. Będą to zamówienia na dobra trwałego użytku za sierpień, cotygodniowa informacja z rynku pracy i sprzedaż nowych domów. Szczególnie te ostatnie dane mogą okazać się ważne, gdyż wczoraj inwestorzy w USA zignorowali złe wiadomości o sprzedaży używanych domów. Jeśli dziś wiadomości z rynku nieruchomości będą złe reakcja może być zdwojona.