Przeważająca część wahań ma miejsce w przedziale ok. 84.6-90.8 zł. i wybicie z tego obszaru powinno być decydujące jeśli chodzi kierunek wyraźniejszego ruchu w krótkim okresie. W ostatnich dniach kurs powrócił w okolice dolnego ograniczenia horyzontu i jest dość prawdopodobne, że bliskość tego wsparcia powinna sprowokować w perspektywie najbliższych sesji wzrostowe odbicie. Teoretycznie ruch ten może sięgnąć nawet górnego poziomu stabilizacji, czyli ok. 90.8 zł., ale aby myśleć o zwyżce w te okolice byki muszą wpierw uporać się z lokalnym oporem na wysokości ok. 87.8 zł.

Tego umiarkowanego optymizmu nie potwierdzają jak na razie wskaźniki techniczne, które sygnalizują słabnięcie potencjału wzrostów. MACD pozostaje wprawdzie w obszarze dodatnim, ale przebił w poprzednim tygodniu swą średnią i kieruje się w stronę poziomu równowagi. Wkrótce można więc oczekiwać testu tej granicy, którego wynik będzie jednym z ważniejszych sygnałów z punktu widzenia krótkoterminowej koniunktury. ROC także przeciął z góry linię neutralną, ale w ostatnim czasie pojawiło się z jego strony kilka fałszywych sygnałów, a tym samym należałoby z rezerwą podchodzić do takiego zachowania. Najszybsze oscylatory znajdują się w strefach neutralnych nie dając zdecydowanych wskazań, chociaż warto tu zwrócić uwagę na CCI, który odbił się od poziomu wyprzedania, co może okazać się pierwszym zwiastunem odbicia.

Patrząc na powyższy obraz rynku z jednej strony mamy więc do czynienia z pozytywnym czynnikiem jakim jest bliskość dolnego ograniczenia krótkoterminowej stabilizacji, zaś z drugiej z oznakami słabnięcia potencjału wzrostów widocznymi na niektórych wskaźnikach. Za silniejszy uznać należałoby wprawdzie pierwszy z tych elementów, jednak niewykluczone, że ich wymowa będzie się "kompensować" powodując, że w krótkim okresie walor w dalszym ciągu pozostawać będzie w trendzie bocznym.

Interesująco przedstawia się sytuacja w średnim okresie, gdzie warto zwrócić uwagę na kilka przesłanek przemawiających za tym, że najgorsze chwile papier ma już za sobą. W układzie tygodniowym zapowiedzią wzrostu była uformowana w połowie sierpnia formacja przenikania. Jej znaczenie jest tym większe, że miało to miejsce w pobliżu silnych średnio i długoterminowych poziomów wsparcia w postaci górnej granicy wspomnianej konsolidacji z zeszłego roku oraz linii trendu wzrostowego opartej o dna z początku listopada 2000r. oraz końca września ub.r. Zahamowanie zwyżki można więc traktować jako ruch korekcyjny, tym bardziej że jak na razie spadki znajdują skuteczne wsparcie w połowie białej świecy z 23 sierpnia na wysokości ok. 86 zł. Takie z kolei założenie daje szanse na dalszą poprawę koniunktury w nieco dłuższym horyzoncie. Nawet gdyby w najbliższym czasie doszło do wybicia dołem z konsolidacji to powyższy scenariusz może unieważnić dopiero pokonanie wspomnianej linii długoterminowej tendencji zwyżkowej biegnącej obecnie na wysokości 75 zł. Po drodze mamy jeszcze wsparcie w obrębie luki hossy z połowy sierpnia w przedziale 77.9-79.1 zł. i jest wysoce prawdopodobne, że w średnim okresie ograniczenia te nie zostaną sforsowane.

Podsumowując, można więc powiedzieć, że trend boczny w jakim papier znalazł się od miesiąca nie daje klarownych wskazówek co do kierunku wyraźniejszego ruchu w krótkim okresie. Bliskość dolnej granicy horyzontu pozwala wprawdzie oczekiwać odbicia w perspektywie najbliższych sesji jednak nie jest to wystarczająca przesłanka by spodziewać się wkrótce wybicia górą, co byłoby sygnałem kontynuacji wzrostów, które powinny sięgnąć 100 zł. Jednym z prawdopodobnych w tej sytuacji scenariuszy jest więc dalsza konsolidacja w obrębie ok. 84 -91 zł. w perspektywie najbliższych tygodni. Nieco więcej powodów do optymizmu daje natomiast sytuacja średnioterminowa, która nie przekreśla szans na poprawę koniunktury. Nawet w przypadku realizacji niekorzystnego wariantu krótkookresowego, jakim byłoby wyjście dołem ze stabilizacji dopiero przełamanie linii długoterminowego trendu zwyżkowego z listopada 2000r. biegnącej obecnie na wysokości ok. 75 zł. byłoby sygnałem zapowiadającym wejście papieru w trwalszą tendencję spadkową.