Wystarczy większa aktywność którejś ze stron rynku, by sytuacja na nim odmieniła się diametralnie. Ale chyba rynek jest zadowolony ze status quo.

Patrząc na wykresy poszczególnych spółek także pozostają pewne wątpliwości, które rozwiałby mocniejszy ruch w górę lub w dół. Chodzi tu na przykład o Pekao, gdzie wybiciu poniżej dołka z 5 września zabrakło dynamiki. Dziś kurs wrócił ponad 84,60 zł, choć obroty są minimalne. Gdyby trzeci dzień nie udało się zamknąć ponad 84,60 zł sygnał byłby wzmocniony. Słabo wygląda PKN, na którym tworzy się 5 z rzędu czarna świeca. W tym przypadku kluczowym wsparciem jest połowa białej świecy z 21 sierpnia przy 16,05 zł. Teraz kurs dzieli od niego 20 gr. W wyraźnych trendach spadkowych znajdują się Prokom i Computerland, których techniczny obraz pozwala spodziewać się dalszej przeceny. To samo dotyczy Tepsy, na która dodatkowy negatywny wpływ może mieć wczorajsza rekomendacja "redukuj" od HSBC. Poniedziałkowe zamknięcie poniżej 11,85 zł to sygnał sprzedaży, a kolejne sesje nie przynoszą jego zanegowania. Do tego cena spadła poniżej górnej granicy lipcowej konsolidacji, otwierając tym samym możliwość powtórnego testu 10 zł.

Zatem czekamy nadal. Dalsza bierność kupujących może wymusić test 1040 pkt. Jego rezultat byłby wskazaniem na kolejne dni. W przypadku obrony stworzyłaby się szansa na większe odbicie, przełamanie wsparcia to silniejsze spadki w okolice 900 pkt.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu