W dalszej części sesji indeks poruszał się w zaledwie pięciopunktowym przedziale 1035 - 1040 pkt. Handel był mało aktywny - obroty na całym rynku wyniosły 99,5 mln zł. Notowania zakończył się niemal w tym samym miejscu, w którym się rozpoczęły (WIG20 - 1040 pkt, -1,1%). Z dużych spółek słabo zachowywała się dzisiaj TP S.A. -Merill Lynch obniżył rekomendację dla akcji z "neutralnie" do "sprzedaj". Ze średnich spółek mocno spadał Kredyt Bank - w piątek zarząd banku poinformował o utworzeniu znacznych rezerw w trzecim kwartale. Po początkowym wzroście przecenie poddał się też Elektrim.
Takie zakończenie oczywiście nie wprowadziło istotnych zmian do obrazu rynku. Indeks znowu dotarł do wsparcia na 1040 pkt, podaż była jednak tak mało aktywna, że przełamanie wsparcia nie wchodziło w grę. Na wykresie utworzyła się niewielka świeca nie pokazująca przewagi żadnej ze stron. Mimo wszystko w najbliższym czasie bardziej prawdopodobne jest odbicie niż spadek poniżej 1040 pkt. Sygnały kupna podtrzymują bowiem krótkoterminowe wskaźniki. Poza tym obroty na ostatnich sesjach są mizerne i nie wskazują na dużą siłę podaży. Istotną barierą dla indeksu jest dopiero linia czteromiesięcznego trendu spadkowego (1070 pkt) oraz luka bessy z 24 września (1073 - 1075 pkt). Do tych oporów jest jednak jeszcze 3% dystans. Indeks może go pokonać w ciągu 2-3 najbliższych sesji.