Inwestorów niepokoiły w dalszym ciągu wyniki amerykańskich przedsiębiorstw, chociaż podczas wtorkowej sesji z zadowoleniem przyjęto wzrost zysku PepsiCo i optymistyczną prognozę sieci aptek CVS. Chętnie inwestowano w akcje handlowych firm detalicznych Wal-Mart oraz Home Depot. Liczono bowiem, że rząd doprowadzi do uruchomienia portów nad Pacyfikiem i wznowienia importu z Azji. Powodzeniem cieszyły się również walory instytucji finansowych, zwłaszcza Citigroup, American Express oraz J.P.Morgan Chase. Natomiast ze względu na nieprzychylne rekomendacje, w odwrocie znalazły się notowania firm tytoniowych Philip Morris i Carolina Group, a także producenta urządzeń do sieci internetowych Cisco Systems. Po zahamowaniu wzrostu Dow Jones stracił do godz. 18.00 naszego czasu 1,16%, a Nasdaq 0,79%.
Na giełdach europejskich notowania najpierw rosły, ale i tam w trakcie dnia odwróciła się tendencja. FT-SE 100 spadł ostatecznie o 1,33%, a CAC-40 o 1,44%. DAX Xetra obniżył się do godz. 18.00 aż o 4,09%. W Londynie obawy przed emisją akcji pobudziły spadek notowań BSkyB. Natomiast dobre wyniki zwiększyły popyt na walory sieci domów towarowych Marks & Spencer, a w ślad za nimi na papiery jego konkurentów. W dalszym ciągu drożały akcje banku Abbey National. W Paryżu wyraźnie staniały walory Thomson Multimedia wskutek niskiej sprzedaży w III kwartale oraz pesymistycznej prognozy na kolejne. Do spadku notowań na parkiecie frankfurckim najbardziej przyczyniła się wyprzedaż akcji Deutsche Bank, w związku pogłoskami o gorszych wynikach, i DaimlerChrysler - ze względu na złe perspektywy na rynku USA.
Umiarkowanym wzrostem notowań zakończyły się sesje na czołowych parkietach azjatyckich. Tokijski Nikkei 225 zyskał 0,24%, a w Hongkongu Hang Seng podniósł się o 0,52%.
W naszym regionie indeksy spadły. Moskiewski RTS stracił 0,36%, a budapeszteński BUX 0,32%. W Pradze PX-50 zakończył dzień na poziomie niższym o 0,58%.
Andrzej