Zakończenie notowań wypadło na poziomach dziennych maksimów, ale wzrostom towarzyszyły niższe niż w czwartek obroty. Na wykresach uformowały się świece w kształcie wisielca a S&P500 i DJIA znalazły się niemal dokładnie na wysokości pięciomiesięcznych linii trendów spadkowych. Taki układ połączony z dużym wykupieniem rynku na szybkich wskaźnikach może być zapowiedzią nieco głębszej korekty notowań. Dzisiaj istotny dla rynku może okazać się indeks wiodących wskaźników (publikowany o 16:00). Gdyby okazał się gorszy od oczekiwań może stać się pretekstem do spadku.
Zakończenie w USA nie powinno mieć znacznego wpływu na nasz rynek. Istotniejszy jest wynik referendum w Irlandii. To powinno wywołać pewien optymizm na początku sesji. Trzeba się jednak liczyć z tym, że wynik referendum w dużej mierze znajduje się już w cenach. Może za to zostać wykorzystany przez część inwestorów do realizacji zysków. Tym bardziej, że zbliża się moment korekty na rynkach zagranicznych. WIG20 pierwszy opór ma na 1170 pkt. Jest mało prawdopodobne, aby został dzisiaj pokonany. Wydaje się, że realizacja zysków na najbliższych sesjach może wystąpić już z niższego poziomu. W średnim terminie rynek wygląda jednak względnie dobrze. Niewykluczone więc, że po kilkudniowym przystanku indeks rozpocznie kolejną falę wzrostową. W jej trakcie WIG20 może dotrzeć do luki bessy z 11 lipca: 1188 - 1192 pkt.