Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 22.10.2002 16:46

Mieliśmy dziś sesję z "atrakcjami". Nie chodzi tu tylko o zmienność, bo ta

wcale nie była taka wielka, ale o przerwę, jaka została nam zaserwowana

przez giełdę. Tuż przed 10:00, gdy wszyscy oczekiwali na rozpoczęcie notowań

na rynku kasowym, zatrzymane zostały kwotowania kontraktów. Nie doszło do

fixingu na rynka kasowym, a zamiast cen spółek giełda wydała komunikat, że

Reklama
Reklama

kasowy ruszy o 10:15. Kwadrans akademicki - w sumie nikt się powinien

czepiać. W końcu zdarza się nawet profesorom. O 10:15 otrzymaliśmy

komunikat, że jednak notowania nie ruszą i nie wiadomo, kiedy ruszą. To już

się profesorom raczej nie zdarza i tu można mieć pretensje. Po raz kolejny

byliśmy narażeni na ryzyko funkcjonowania, a raczej nie funkcjonowania

systemu WARSET.

Reklama
Reklama

Sprawa jest o tyle ciekawa, że nieco ponad rok temu mieliśmy podobną

sytuację (że o pamiętnej burzy wspominać w szczegółach nie będę). Wtedy po

uruchomieniu notowań rynek skoczył w górę rozpoczynając szał zakupów. Dziś,

gdy trwała przerwa bykom tamto zdarzenie się niemal automatycznie

przypomniało. To zrozumiałe, nadzieja na kolejny taki numer zajaśniała chyba

każdemu posiadaczowi długich pozycji. O 11:00 w końcu ruszyliśmy. Poziom

Reklama
Reklama

notowań kontraktów nie odbiegał jednak zbyt bardzo od tego sprzed przerwy.

Kilku graczy chciało to jak najszybciej naprawić wywołując błyskawiczny

wzrost, dzięki któremu sięgnęliśmy poziomu 1151 pkt. Niewiele osób się na to

nabrało i sporo czasu zajmowało później rynkowi złapanie równowagi w okolicy

poziomu 1140 pkt. Tu przebywaliśmy najdłużej. Końcówka sesji to kolejna

Reklama
Reklama

próba podniesienia cen, ale nowego maksa nie udało się zaliczyć.

Cała sesja dość ładnie wpisuje się w układ kolejnej płytkiej korekty.

Wygląda na to, że na te głębsze przyjdzie nam jeszcze poczekać. Zbyt dużo

osób stara się chwycić długie pozycje na spadku, a w konsekwencji mamy

kolejny niski trójkąt Kontrakty01.gif W przypadku indeksu to nawet trudno

Reklama
Reklama

mówić o korekcie, skoro ceny tylko na chwilę przystanęły, by później

zaliczać nowe maksy w ramach trwającego wzrostu Indeks01.gif Oczekiwanie na

korektę w USA naszym graczom wyraźnie się znudziło. Wydaje się, że na

głębszą korektę przyjdzie czas po teście poziomu oporu na 1180 pkt. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama