Reklama

Podaż dała znać o sobie

Wyraźne zniżki na początku wtorkowej sesji na amerykańskich giełdach stawają pytanie o charakter ostatniej imponującej fali zwyżek i o to, czy będzie ona mieć ciąg dalszy. Niestety, jest jeszcze za wcześnie, by z pełnym przekonaniem odpowiedzieć na powyższe pytania, ale warto zwrócić uwagę na kilka istotnych elementów.

Publikacja: 22.10.2002 18:56

Trzy najpopularniejsze indeksy w USA przełamały linie pięciomiesięcznego trendu spadkowego, co należy odczytywać pozytywnie. Po raz pierwszy od roku sygnały kupna pojawiły się na tygodniowym MACD, dając tym samym nadzieję na dłuższe i większe zwyżki, niż dotychczas miały miejsce w tym roku. Do tego DJIA i S&P 500 przekroczyły poziom 61,8-proc. zniesienia fali spadkowej, trwającej od drugiej połowy sierpnia, co pozwala przypuszczać, iż mamy do czynienia z odreagowaniem całej tegorocznej przeceny. A to stwarza szansę dotarcia indeksów do sierpniowego maksimum. Jednocześnie trzeba zauważyć, iż amerykańskie wskaźniki dotarły do takiego poziomu, na którym kolejna korekta bessy może się zakończyć i z taką ewentualnością trzeba się również liczyć.

Żaden ruch, w górę czy w dół, nie trwa jednak wiecznie i spełnienie się optymistycznego scenariusza w dużym stopniu zależeć będzie od tego, jak przebiegnie i gdzie zatrzymają się, rozpoczęte we wtorek spadki. Dla Nasdaq duże znaczenie ma wsparcie przy 1222 pkt., którego przełamanie groziłoby powrotem do bessy. Dla DJIA i S&P 500 istotne są dopiero co przełamane linie trendu zniżkowego 8335 i 880 pkt.). Szybki powrót poniżej nich i tym samym anulowanie tego korzystnego sygnału, ograniczyłoby pozytywną wymowę wykresów.

Wskaźniki giełd Eurolandu wyglądają mniej optymistycznie, choć krótkoterminowe sygnały kupna są również na nich obecne. DAX odrobił dopiero połowę ostatniej fali zniżkowej i pozostaje najsłabszym indeksem. CAC próbował przełamać linię trendu, wyprowadzoną z majowego szczytu, ale to się nie udało, więc najbliższe dni powinny przynieść spadki. FTSE100 pozostaje w średnioterminowym trendzie bocznym. W końcu ubiegłego tygodnia 3 razy nieskutecznie testował opór w okolicach 4200 pkt., co również może dać zniżki na kolejnych sesjach.

Krzysztof

Stępień

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama