Tutaj trwa konsolidacja, ale w tym czasie coraz większe minusy widać na giełdach Eurolandu. Może się więc to przenieść i na nasz parkiet, dając przecenę w ostatnich dwóch godzinach sesji. Jeśli inwestorzy doją do wniosku, że test oporu przy 1162 pkt. był rzeczywiście nieudany mogą bardziej zdecydowanie realizować zyski. Szczególnie w przypadku banków są one niemałe.

W Paryżu i Frankfurcie zniżki przekraczają 2,5%. Nie pomogły dobre wyniki Daimler-Chrysler, co może sugerować, że impuls wzrostowy, wynikający z publikacji zgodnych z oczekiwaniami analityków lub nieco lepszych od tych oczekiwań dobiega końca. Znów zaczną się liczyć makroekonomiczne fundamenty i obawy o przyszłość. Po ostatniej serii zwyżek główne rynki światowe mają sporo miejsca na spadki. Dopiero po ich charakterze będzie można ocenić, czy jest szansa na dalsze zwyżki, czy też potencjał kolejnej korekty w bessie został wyczerpany, bo przecież takie wnioski w pesymistycznym scenariuszu można wyciągnąć z najważniejszych indeksów giełdowych.

U nas najbardziej rynkowi ciąży PKN, zniżkujący o 1,65%, do 17,85 zł. Po informacjach o kontrakcie na Białorusi o 2,23% rośnie Softbank. W podobnej skali zyskuje Świecie. Reszta dużych walorów zmienia swoje ceny o mniej niż 1% w porównaniu z wtorkowym zamknięciem.

WIG20 ma wsparcie na poziomie 1124 pkt., oporem pozostaje 1162 pkt. Zamknięcie poniżej 1124 pkt. byłoby sygnałem do głębszej korekty, powyżej pozwoli uznać, że nic znaczącego dziś się nie stało.