Obroty są na podobnym poziomie, jak wczoraj, ale dużo mniejsza jest szerokość rosnącego rynku. W zasadzie to jej nie ma, bo 11 spółek z WIG20 traci na wartości, lecz nie ma to też zbyt dużego znaczenia, bo straty nie są duże i możliwe jest przejście na plusy.

Najwięcej, bo o 1,5% rosną dziś Agora, Optimus, BPH PBK i Prokom. Udziałem Świecia jest 2% zniżka, ale obroty na tej spółce są symboliczne. Ciekawie wygląda TP.S.A., testująca opór przy 13,45 zł, wynikający z położenia sierpniowego szczytu. Rano Tepsa była notowana nawet po 13,70 zł, ale teraz balansuje na wysokości oporu. Wolumen obrotu jest już teraz podobny do wczorajszego, więc można liczyć na wiarygodny sygnał. Gdyby udało się pokonać opór droga do dalszych wzrostów stanęłaby otworem, gdyby popyt okazał się za słaby można będzie spodziewać się korekty na najbliższych sesjach.

Na głównych giełdach Eurolandu od rana trwają zniżki. Obecnie wynoszą one po ok. 1,5%, więc nie zmieniają obrazu indeksów. Od kilku sesji są one w krótkoterminowym trendzie bocznym, z którego wybicie zadecyduje o dalszej koniunkturze. Przełamanie ostatnich minimów wzmagałoby obawy o zakończenie odreagowania, pokonanie szczytu stworzyłoby możliwość dalszego wzrostu. Niepokojące jest to, że CAC po raz drugi nie zdołał przełamać pięciomiesięcznej linii trendu spadkowego, co może zapowiadać głębszą przecenę. Linii o takim samym znaczeniu nie pokonał jeszcze DAX. Za to zostały one przełamane na DJIA i S&P500, choć nie dało to impulsu do wzrostów. Nasdaq po przebiciu takiej prostej wyraźnie wyhamował zwyżki. To niedobre sygnały, ale wciąż nie mamy spadków na tyle dużych, by uzasadniały krótkoterminowy pesymizm.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu