Dynamika zwyżki w ostatnich dniach wyraźnie bowiem osłabła, a zasięg wahań wskaźnika przyjmuje postać klina zwyżkującego. Jest to układ typowy dla trendów spadkowych zapowiadający ich kontynuację, ale jeśli pojawia się w ramach zwyżki jego wymowa może okazać się przeciwna. Istotny jeśli chodzi o najbliższą przyszłość rynku może również okazać się fakt, że sytuacja taka ma miejsce stosunkowo blisko silnych poziomów oporu. Pierwsze z nich zlokalizowane są w strefie ok. 1375-1425 pkt., gdzie mamy linię wyznaczającą spadki z marca br., szczególnie ważną linię długoterminowej bessy z marca 2000r. oraz szczyt korekty z II połowy sierpnia. Obecny zasięg fali wzrostowej trudno wprawdzie traktować jako zdecydowany test, a w związku z tym nie można wykluczyć wkrótce prób podciągnięcia rynku bliżej powyższej bariery, ale szanse na jej pokonanie w perspektywie najbliższych sesji nie są zbyt duże. Coraz większe ryzyko wystąpienia ruchu spadkowego sygnalizują także najszybsze wskaźniki. Dzienny Stochastic opuścił strefę wykupienia dając tym samym sygnał sprzedaży i chociaż poprzednie takie zachowanie okazało się fałszywym wskazaniem, to jednak duże obawy budzić mogą coraz bardziej rysujące się negatywne dywergencje. Negatywne dywergencje i sygnały sprzedaży mamy też na CCI.

W tej sytuacji dość prawdopodobne jest, że w okolicach wspomnianego obszaru oporu obecna fala zostanie zahamowana i dojdzie do wyraźniejszego ruchu korekcyjnego. Sygnałem takiego scenariusza będzie przebicie linii łączącej dna 18 i 23 października biegnącej aktualnie na wysokości ok. 1307 pkt. Pierwszym wsparciem w takim wypadku jest poziom ok. 1282 pkt. (wierzchołki świec z 15 i 17 października), jednak zakończenia przeceny można oczekiwać dopiero w obrębie okna hossy w strefie ok. 1220-1260 pkt. Jest to bowiem najpoważniejsza zapora dla głębszej zniżki, którą w perspektywie najbliższych tygodni popyt powinien obronić.

Dość dobre pozostają również perspektywy rynku w nieco szerszym horyzoncie inwestycyjnym. Na wykresie w ujęciu tygodniowym uformował się optymistyczny układ zapowiadający odwrócenie trendu wzrostowego, czyli formacja trzech białych żołnierzy. Uzupełniając tę przesłankę o korzystne zachowanie wielu wskaźników, jak chociażby tygodniowe MACD i ROC, które dały sygnały kupna można więc oczekiwać, że osłabienie okaże się jedynie przejściowe, po czym indeks powróci do wzrostów.

Podsumowując można więc powiedzieć, że krótkoterminowy obraz rynku w dalszym ciągu pozostaje dość dobry, ale w perspektywie najbliższych sesji może dojść do wyraźniejszej korekty ostatniego impulsu wzrostowego. Spadek dynamiki zwyżki w ostatnim czasie świadczy że popyt ma coraz większe trudności z kontynuacją ruchu, co w połączeniu z coraz bliższymi silnymi oporami i sygnałami sprzedaży na najszybszych wskaźnikach sugeruje taki właśnie scenariusz. Ruch spadkowy może sięgnąć strefy ok. 1220-1260 pkt., ale do jej sforsowania, co byłoby zapowiedzią głębszego pogorszenia, nie powinno wkrótce dojść. Niewykluczone również, że właśnie z tego rejonu Nasdaq Composite może rozpocząć kolejny impuls wzrostowy, który przyniesie kontynuację krótkoterminowych wzrostów.