Wielu inwestorów, którzy dzień wcześniej przeżyli lekki szok, po gwałtownym spadku zaufania konsumentów do amerykańskiej gospodarki, wstrzymywali się z decyzjami, czekając na publikację kolejnych danych makroekonomicznych w drugiej połowie tygodnia. Uwagę zwracała jednak silna przecena największej światowej sieci sklepów - Wal Mart Stores, wskutek gorszej rekomendacji wydanej spółce przez bank inwestycyjny Goldman Sachs. Do godz. 18.00 naszego czasu indeks Dow Jones wzrósł o 0,76%, a wskaźnik Nasdaq Composite zyskał 2,06%.
Po wtorkowej bardzo silnej przecenie, w środę część strat odrobiły główne indeksy zachodnioeuropejskie. Wśród spółek uwagę zwracał bardzo silny, prawie 30-proc., wzrost kursu francuskiego producenta sprzętu telekomunikacyjnego Alcatela, który przedstawił optymistyczne prognozy. Podobnie było w przypadku brytyjsko-holenderskiego konglomeratu - Unilever. Pozytywnie zaskoczył on wynikami za III kwartał i dodatkowo pozytywnie przedstawił swoje perspektywy na kolejne kwartały. W cenie były również papiery spółek naftowych - Shell, BP czy Total Fina Elf, którym sprzyjała drożejąca ropa (dzięki informacjom o niespodziewanym spadku zapasów paliw w Stanach Zjednoczonych). Paryski wskaźnik CAC-40 zyskał w środę 4,02%, londyński FT-SE 100 wzrósł o 1,7% a frankfurcki DAX do godz. 18.00 zwyżkował o 3,29%.
W naszym regionie w ślad za zachodnioeuropejskimi indeksami podążył budapeszteński BUX, który zyskał 3,07%. Zwyżki w Moskwie były umiarkowane - RTS wzrósł o 1%. O 1,4% obniżył się natomiast praski PX50 ciągnięty w dół przez Erste Banka. Wskaźnikowi nie pomógł nawet wzrost ceny akcji Komercni Banka, który poinformował o ponad dwukrotnym wzroście zysku.
Łukasz
Korycki