Reklama

Conference Board pogrąża rynki

Wtorkowe dane o zaskakująco dużym spadku optymizmu konsumentów w Stanach Zjednoczonych musiały zrobić wrażenie na stronie popytowej. Zamiast oczekiwanych powszechnie 90 pkt. indeks Conference Board spadł do 79,4 pkt, czyli poziomu nie notowanego od prawie 10 lat. Ostatni raz taki poziom indeks miał w listopadzie 1993 roku, kiedy gospodarka amerykańska rozpędzała się po recesji z lat 1990-1991.

Publikacja: 30.10.2002 17:37

Spadek optymizmu gospodarstw za oceanem przekłada się na ich zachowanie w sferze realnej. Oznacza bowiem bardziej wstrzemięźliwe decyzje o konsumpcji, co znacząco utrudni ponowne wejście największej gospodarki na świecie na ścieżkę szybkiego wzrostu PKB. Szacunki ekspertów mówią o prawie 4% wzroście popytu konsumpcyjnego w III kwartale br. Rozczarowujące dane o silnym spadku indeksu Conference Board skłaniają do obniżenia prognoz wzrostu konsumpcji w tym kwartale do 2,5%.

Co ciekawe, na te dane większymi spadkami zareagowały indeksy czołowych giełd europejskich. Mimo tego sytuacja na giełdach amerykańskich wygląda źle. Im bliżej długoterminowych średnich kroczących, tym bardziej tym bardziej zapał kupujących słabł. W efekcie średnie te pozostają w dalszym ciągu nienaruszone i nadzieje byków na realizację formacji podwójnego dna legły w gruzach.

Słabe rezultaty wskaźnika nastroju Conference Board zwiększają oczekiwania inwestorów dotyczące posiedzenia Fed w dniu 6 listopada. W sondażu CNN większość z respondentów opowiedziała się za obniżką stopy oprocentowania funduszy federalnych. 45% spośród ankietowanych uważało, że Fed obniży ją o 25 pkt. bazowych. Obniżka doprowadziłaby do krótkoterminowych wzrostów na giełdach, które zakończyłyby się jednak poniżej sierpniowych wierzchołków. Gorzej, że taka decyzja miałaby poważny wpływ na sytuację rynków akcji w perspektywie co najmniej średnioterminowej. Fed ma coraz mniej miejsca do obniżek. Jest coraz bliższy wystrzelania całej amunicji a jego przeciwnik, czyli stagnacja wciąż nie może paść na ziemię. To bardzo ryzykowne zachowanie, które nakazuje ostrożnie podchodzić do inwestycji na rynku akcji.

Marcin T.

Kuchciak

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama