Następnie rozpoczęły się wzrosty, które wyniosły indeks w kierunku testowanego we wtorek oporu na 1194 pkt., opór nie został pokonany - kurs dotarł jedynie do 1191 pkt. Po ustanowieniu maksimum kontrakty rozpoczęły niezbyt szybki ale równomierny spadek, aż do wsparcia (1177), które po krótkiej walce zostało przełamane spadkiem do 1172 pkt. Potem mieliśmy klasyczny ruch powrotny do 1178 pkt. i dalej już spadek potwierdzający przebicie wsparcia, który doprowadził do ustanowienia minimum na 1168 i zamknięcia na 1170 pkt.

Cały ten opis może nie brzmi zbyt fascynująco gdyby nie to, że grając np. z 3 punktowym filtrem i przy założeniu zajmowania przeciwstawnych pozycji po wygenerowaniu sygnału oraz prowizji 15 PLN w obie strony można było podczas tej sesji zarobić około 15 % zainwestowanego kapitału.

Zostawiając teoretyczne wyliczenia i kontrakty warto zastanowić się nad otoczeniem rynkowym, ponieważ przebicie wspomnianego wsparcia mimo dość wysokich obrotów (14222 szt.) nie znalazło potwierdzenia w sytuacji WIGu 20. Ponadto po zamknięciu naszego rynku nastąpiły dość powszechne wzrosty za Oceanem i w zachodniej Europie. Jest to kolejny dowód zadziwiającej siły tamtych rynków jakby wbrew wynikom gospodarek, które zarówno w przypadku USA (silny spadek wskaźnika zaufania konsumentów) jak i w Niemczech (spadek wskaźnika Ifo) wysyłają raczej negatywne sygnały. W tej sytuacji pozostaje nam przyjąć, że rynek dyskontuje wszystko i niebawem pojawią się jednak te pozytywne informacje.

Maciej Czajkowski DM BOŚ SA.