Warto też przypomnieć, że rynek jest po dwóch nieudanych próbach przełamania oporu przy 1190 pkt., co zwiastuje głębszą korektę na najbliższych sesjach. Z drugiej strony na taką korektę nie ma zbyt wiele miejsca, bo jeśli średnioterminowo ma się utrzymać pozytywny obraz indeksów, to nie może dojść do zamknięcia WIG20 poniżej 1162 pkt. Przełamanie tego oporu uznawane jest przez większość inwestorów za kluczowy moment rozwoju zdarzeń w dłuższym terminie, więc szybki powrót poniżej tego poziomu zostałby źle odebrany.

Do tego niepokojący jest optymizm widoczny na amerykańskich giełdach. Przekonuje on, że trwające zwyżki są znów jedynie korektą w bessie, która jak nagle się zaczęła tak nagle może się skończyć. Od dłuższego czasu inwestorzy nie otrzymali żadnych dobrych i ważnych danych ze sfery makro. Żywili się jedynie zgodnymi z zaniżonymi prognozami wynikami za III kwartał. Ostatnio doszła do tego nadzieja na obniżkę stóp na posiedzeniu FED 6 listopada. Można sobie więc wyobrazić, że dobra koniunktura na świecie potrwa jeszcze do przyszłej środy. Chyba, że przeszkodzą w tym publikowane dziś i jutro dane. Jest ich sporo a na czoło wysuwają się te o wzroście PKB w III kwartale. Ma on się zwiększyć o 3,6-4%. Takiej prognozy w świetle publikowanych w III kwartale danych nie można określić mianem ostrożnej, ale w tym roku widzieliśmy ile zamieszania jest wokół kwartalnych zmian PKB i jak później te zmiany są rewidowane.

WIG20 opór ma na 1190 pkt., wsparciem jest poziom 1162 pkt. Zamknięcie poza obszarem wyznaczanym przez te wartości byłoby istotnym sygnałem na przyszły tydzień.