Dzisiejsza sesja była sesją wyczekiwania na to, co dalej będzie się dziać na zagranicznych giełdach. W kwestii wyników finansowych naszych spółek za III kwartał jest coraz więcej jasności. Kolejne publikowane prognozy pokazują, że nie ma co się spodziewać rewelacji, a rzeczywiste wyniki są dość zbliżone do prognoz. Dzisiejsza reakcja kursu BRE na dobry zysk nie napawa optymizmem, bo nieco ponad 1% zysk w połączeniu z faktem, że spółka prawie nic nie urosła w październiku, pokazała, że istnieją spore obawy, jaki będzie IV kwartał. Widać, że zapowiedzi na przyszłość więcej ważą, niż bieżące wyniki.

Zaniepokojenie może budzić fakt, że zagraniczne indeksy szybko znalazły się w pobliżu ważnych wsparć, które tworzą linie szyi potencjalnych formacji podwójnego szczytu. Ich przełamanie oznaczałoby z dużym prawdopodobieństwem zakończenie kolejnego odbicia w bessie - póki wsparcia się trzymają są to tylko przypuszczenia, choć mocno oparte na obserwacji wcześniejszych korekt bessy.

In minus wyróżnił się dziś Softbank. Ostatnie dni przyniosły powrót silnych spadków, tylko dziś kurs spadł o ponad 10%.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu