Kształt wykresów DJIA, a także DAX i CAC wskazują raczej na tę drugą możliwość, gdyż rysują się na nich formacje głowy z ramionami.

Pomimo tego, że poniedziałkowe sesje na świecie niewiele rozstrzygnęły, to jednak są sygnałem zmiany nastawienia inwestorów. Nie nadeszły żadne złe wiadomości, a rynki spadły. Jeszcze tydzień, dwa tygodnie temu brak złych wiadomości byłby powodem do zwyżek.

Nasz parkiet zdaje się uwzględniać pesymistyczny scenariusz i ostatnio zachowuje się dość słabo. Są tego wyrazem kłopoty z powrotem ponad 1162 pkt. Z drugiej strony wciąż nieprzełamane pozostaje wsparcie przy 1135 pkt. Gdyby to się stało z większym przekonaniem można byłoby mówić o początku nowej fali bessy. Na razie jest to jedna z hipotez. To, czy zostanie ona zrealizowana będzie w największym stopniu zależeć od rozwoju wypadków na światowych giełdach.

Małe zmiany cen i niskie obroty na początku notowań zapowiadają, że dzisiejszy dzień znów nie będzie zbyt interesujący. Od strony technicznej kluczowe znaczenie mają poziomy 1135 i 1162 pkt. Zamknięcie poza obszarem wyznaczanym przez te wartości będzie istotnym sygnałem na resztę tygodnia. Warto zwrócić uwagę, że aktualna nadal pozostaje formacja objęcia bessy na tygodniowym wykresie. Świeca z minionego tygodnia pokazała, że formacja ta oddziałuje na rynek.