Jednak podobne zainteresowaniem rynkiem papierów dłużnych na Węgrzech gdzie gwałtownie podrożały dzisiaj obligacje skarbowe nie skutkowało wzrostami na rynku akcji. Być może wytłumaczeniem jest fakt, że na giełdzie w budapeszteńskiej nie ma tak dominujących OFE jak na giełdzie warszawskiej. Jeżeli dzisiejsze wzrosty na GPW mają źródło w lokalnych OFE to popyt na akcje może zniknąć tak niespodziewanie jak się pojawił.
Jeśli podłoże zakupów leży także po stronie inwestorów zagranicznych to wygląda to na klasyczną akumulację. Akumulację, która powinna zakończyć się wybiciem w górę. Pytanie tylko jak szybko. WIG20 sprawnie uporał się dzisiaj z poziomem 1152 pkt a na wykresie ukształtowała się kolejna biała świeca. Lepiej wygląda MACD - wskaźnik wyhamowuje spadki, podobnie zachowuje się Trix. Rynek wygląda lekko optymistycznie. Do ruchu w kierunku 1200 pkt potrzeba jednak poprawy na zachodzie i pojawienie się zdecydowanie większego obrotu na dużych spółkach.