Bez większych problemów spadek dotarł do strefy 1144-1147 pkt., gdzie znajdował się przebity dzień wcześniej opór i tam właśnie można było spodziewać się poważniejszego wsparcia. Oczekiwania te potwierdziły się, albowiem przez półtorej godzinny podaż bezskutecznie usiłowała się z nim uporać, po czym z poziomu z poziomu 1145 pkt. wyszedł impuls wzrostowy trwający już do końca notowań. Warto też zauważyć, że odbicie nastąpiło w okolicach pokonanej na początku sesji linii trendu spadkowego opartej o szczyty z 4 i 15 listopada, która także dziś powinna stanowić ważną barierę dla spadków.
Uformowana na wykresie świeca nie stanowi jeszcze przełomu, ale pozytywnie odbierać należy jej długi dolny cień. Jest on bowiem sygnałem sugerującym, że strona popytowa zamierza bronić obecnych poziomów kursu, co może okazać się zapowiedzią kontynuacji wzrostów w najbliższych dniach. Są spore szanse, że już dziś będzie to jeden z pretekstów dla kolejnego ataku na wspomniany opór na poziomie 1165 pkt., a dodatkową motywację dla popytu stanowić powinna kolejna udana sesja na rynkach amerykańskich. Dzięki tym elementom można spodziewać się więc wzrostowego otwarcia i już początku notowań powinno dojść do zdecydowanego testu powyższej bariery. Przebicia w cenach zamknięcia przesądzać jeszcze nie można, ale naruszenie w trakcie dnia jest całkiem prawdopodobne.