Kilka minut po godz. 13 podany został wreszcie komunikat : RPP obniżyła wszystkie stopy o 25 punktów bazowych. Reakcji na rynku nie było, indeks w dalszym ciągu pozostawał w wąskim paśmie wahań w okolicy 1230 pkt. Po godzinie 14.30 nastąpiło wybicie do góry. Katalizatorem okazały się giełdy zachodnioeuropejskie, które zareagowały na pozytywne dane z USA o spadku liczby nowo zarejestrowanych bezrobotnych oraz wzroście wydatków amerykańskich konsumentów. Spadkowe tendencje odwróciły duże spółki KGHM, PKN czy TPSA - ujawniony popyt spowodował wzrost kursów tych spółek w okolice szczytów z sesji poniedziałkowej. Nowy szczyt zanotowały kontrakty terminowe - 1260 punktów. Duży optymizm graczy na kontraktach (szczególnie chyba zadowolonych ze wzrostów na zachodzie) spowodował zwiększenie bazy chwilami nawet do + 16 punktów. Jak się jednak okazało zwyżka była najzwyklejsza pułapką i szybko się skończyła nieco poniżej 1250 pkt. Dzisiejszy poziom obrotów nie był imponujący - dodając fakt nikłego odbicia po wczorajszym spadku można uznać sesję jako próbę dystrybucji akcji z wyższego poziomu. Właściwa korekta jeszcze nie nadeszła, ale można oczekiwać, że już wkrótce powinno nastąpić pogłębienie spadków. Potwierdza to analiza techniczna - coraz więcej pojawiających się sygnałów sprzedaży na wskaźnikach.