Euroland troszkę nam pomógł w odbudowaniu popytu i kontrakty ustanowiły nowe
maksy. Brzmi to jak jakiś spory wzrost, ale rozpiętość jak na razie zaledwie
7 pkt. Na dużych spółkach powoli zbiera się większy popyt i dopóki zachodnie
giełdy nie powrócą na głębsze minusy, to może u nas trwać taka powolna
wspinaczka w kierunku wczorajszych zamknięć. 43 44 MP