Tak, gdzie obroty były większe niż w piątek, odnotowaliśmy zniżki (Pekao, Prokom, PKN), tam gdzie obroty były mniejsze ceny nieznacznie rosły lub nie zmieniały się. Wyjątkiem był Softbank, który wyraźnie wzrósł przy sporych obrotach. W sumie WIG20 skończy dzień w pobliżu 1219 pkt., co daje jakąś nadzieję na ruch w górę w kierunku 1230 pkt., ale to, czy on wystąpi będzie w największym stopniu zależeć od przebiegu dzisiejszej sesji w USA. Francuski CAC próbuje dziś wybić się z półtoramiesięcznego kanału wzrostowego, co jeśli się uda, zakończy kolejne odbicie w bessie. DAX po złych danych o październikowej produkcji przemysłowej wrócił do poziomu piątkowego minimum i jest coraz bliższy opuszczenia dołem trendu horyzontalnego. Ta sama uwaga dotyczy FTSE, będącego blisko dolnego ograniczenia ruchu bocznego.
Na Nasdaq w piątek mieliśmy powrót do przełamanej fałszywie głównej linii tegorocznych zniżek. To zapowiada dalsze zniżki w kierunku 1300 pkt. DJIA przebił się przez dołek z końca listopada, co zmieniło krótkoterminowy trend na spadkowy. Poniedziałkowe notowania zaczęły się od spadków o niecały 1% dla S&P500 i DJIA i o ponad 1% dla Nasdaq.
Warto przy tym wszystkim zauważyć, iż linie opisujące dwumiesięczne wzrosty zostały już przełamane w Pradze i Budapeszcie. To sygnał rozpoczęcia korekty tych wzrostów. Jak wiemy często wszystkie rynki krajów aspirujących do UE zachowują się podobnie, więc warto uwzględnić wnioski z wykresów tych indeksów w swoich kalkulacjach.