Pomimo, że najprawdopodbniej polski rząd będzie negocjował warunki przystąpienia do Unii niemalże do ostatniej minuty i istnieje teoretyczna możliwość braku porozumienia, to inwestorzy nie biorą pod uwagę żadnych negatywnych niespodzianek. Na rynku złotego mamy do czynienia z powolnym umacnianiem się polskiej waluty. Do zakończenia szczytu prawdopodobna jest niewielka zmienność notowań. Osłabienie dolara na rynku EUR/USD wspierane przez umocnienie się złotego spowodowało spadek kursu USD/PLN do 3,9150. Wczoraj za jednego dolara płacono około 3,9400 zł. Silnym wsparciem dla kursu USD/PLN jest obszar 3,88-3,90.
Dużo ciekawiej przedstawia się dziś sytuacja na rynku EUR/USD. Wiadomość o planach wznowienia przez Koreę Północną prac nad swoim programem nuklearnym była dziś jednym z powodów gwałtownego wzrostu kursu EUR/USD. Negatywnie na wartość dolara wpływały dziś także obawy o wzrost amerykańskiego deficytu obrotów bieżących w trzecim kwartale. Według prognoz analityków miał on wynieść 132,3 mld dolarów. Tymczasem był on równy 127.04 mld dolarów. Równiez dane o sprzedaży detalicznej (wzrost o 0,4 procent miesiąc do miesiąca) okazały się lekko lepsze od rynkowych oczekiwań. Niepokoi jedynie dynamiczny wzrost liczby nowych bezrobotnych (do 441 tys. wobec prognozowanych 378 tys.), będący potwierdzeniem pogarszającej się sytuacji na amerykańskim rynku pracy.
Jeszcze na otwarciu sesji europejskiej kurs EUR/USD wynosił około 1,0090. Do godziny 14:30 notowania na tym rynku wzrosły aż do poziomu 1,0170. Tym samym znalazły się powyżej szczytów z 19 listopada i 10 grudnia. Kluczowymi oporami są maksima z 11 listopada (1,0170) oraz 19 lipca (1,0210). Ich pokonanie oznaczałoby wzrost notowań EUR/USD do poziomów nienotowanych od blisko 3 lat. Po opublikowaniu danych makro kurs EUR/USD spadł szybko do 1,0145.