Sytuacja na rynku nie zmienia się i utrzymują się niekorzystne sygnały z poprzednich notowań z przełamaniem linii trendu i listopadowego szczytu na czele. To zmniejsza wiarę w możliwość poprawy koniunktury w przyszłym tygodniu tym bardziej, że na giełdach Eurolandu dochodzi dziś do bardzo istotnych rozstrzygnięć. Chodzi przede wszystkim o FTSE100, wybijający się w dół z trwającego od ponad miesiąca trendu bocznego. Jeśli taki spadek utrzyma się do końca dnia to najbardziej prawdopodobnym scenariuszem w średnim terminie będzie przełamanie październikowego dołka i powrót do bessy.

DAX na razie zatrzymał się minimalnie ponad kluczowym wsparciem przy 3015 pkt. Teraz dzieli indeks od niego jedynie 45 pkt. Jeśli jednak przyjąć przy interpretacji tego wykresu, że znaczenie ma linia łącząca dołki z października i listopada, składająca się na dolne ograniczenie łagodnego kanału wzrostowego, to rozstrzygnięcie już nastąpiło i można spodziewać się w przyszłym tygodniu dalszych spadków.

Nasz rynek, jak to ma w zwyczaju w takich sytuacjach, wyczekuje na rozwój wypadków. Ostatnia przecena, wywołana zamieszaniem z akcjami Tepsy, ściągnęła rynek trochę w dół, więc nie można powiedzieć, ze opieramy się światowej tendencji. I my i oni znieśliśmy po około 1/3 wzrostów, rozpoczętych w październiku.

Najsłabiej wypadają dziś Comarch, tracący blisko 2% i zniżkujące po 1,5% BZ WBK i Optimus. Na plusie są KGHM i BRE, ograniczając spadek indeksu. W sumie zmiany cen największych spółek są nieznaczne.