Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 16.12.2002 07:38

Jesteśmy już jedną nogą w Unii Europejskiej. W piątek symbolicznie został

zakończony stan porządku jałtańskiego. Teraz pora by stanąć w Unii obiema

nogami. Ten jeden krok, który dzieli nas od kompletnego sukcesu to planowane

na czerwiec przyszłego roku referendum. W tej chwili sondaże są przychylne

wejściu, ale należy oczekiwać zmasowanego ataku przeciwników Unii. Poza tym

Reklama
Reklama

zwolennicy wejścia mają podwójne zadanie. Jest to oczywiście przekonanie

Polaków, że wejście do Unii Europejskiej jest dla nas ważne i korzystne nie

tylko z punktu widzenia historycznego. Drugą istotną sprawą jest przekonanie

ludzi, by w ogóle do referendum poszli i zagłosowali. Przypomnę, że by było

ono ważne frekwencja musi osiągnąć 50%.

Czy fakt, że negocjacje dobiegły końca i uzyskano porozumienie wpłynie na

Reklama
Reklama

nasze kursy? Wątpię. Myślę, że rynki finansowe innego wyniku się nie

spodziewały. Poza tym, jak pokazały ostatnie dni wiele było szumu i wiele

napłynęło różnych informacji, a mimo to rynek nasz zachowywał stabilność.

Nie sądzę więc, by teraz nagle porwał się do wielkich wzrostów szczęścia.

Unia, Unią, ale my tu mamy codzienną orkę (szkoda, że nikt nam nie

proponował dopłat bezpośrednich do depozytów. Myślę, że wielu byłoby

Reklama
Reklama

chętnych zwłaszcza w przydzielanych sposobem uproszczonym kierując się

wielkością straty na rachunku)

Zostawmy na razie te historyczne chwile i wróćmy do szarej rzeczywistości.

Piątkowa sesja w Stanach. Kolejny cios w bycze serce. Sytuacja na wykresach

amerykańskich indeksów nie jest zbyt dobra Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif

Reklama
Reklama

Kontynuują one spadek po przełamaniu parę dni temu linii trendu wzrostowego.

Ostatnie zachowanie dolara.gif oraz cen zlota.gif chyba dobitnie potwierdza,

że na akcjach nie mamy obecnie do czynienia z rynkiem byka. Zbliżający się

okres raportów i prognoz dotyczących wyników spółek raczej nie skłania do

ryzykownych posunięć. Są jeszcze nadzieje na efekt stycznia, który zwykle

Reklama
Reklama

zaczyna się nieco wcześnie. Jak co roku, ale czy i tym razem bykom się uda?

Po sesji nie było zbyt wielkich emocji. W końcu był to piątek po południu i

komu chciałoby się grać, gdy każdy ma już w głowie weekend. AHI zakończył

kwotowanie na +0,08% Obecnie kontrakty w USA notowane są na lekki minusie.

Trzeba zauważyć, że jest on trochę większy, od tego co pokazują serwisy. W

Reklama
Reklama

przypadku kontraktów na S&P500 musimy podawaną ujemną zmianę (-1,1 pkt)

powiększyć o dodatkowe 5,88 pkt. Natomiast "serwisowy" minus na kontraktach

na Nasdaq100 zamiast -1,5 jest faktycznie -4,89.

Zapowiada się, że nasz rynek rozpocznie tydzień w nienajlepszych nastrojach.

Wydaje się, że większe znaczenie dla obecnej koniunktury ma słaba sesja w

Stanach niż fakt dogadania się w Kopenhadze. Można się więc obawiać, czy

starczy bykom sił by obronić poziom ostatniego dołka intra na 1191 pkt.

Gdyby ceny zeszły niżej można będzie mówić o wybiciu z małego trójkąta i

kontynuacji trendu spadkowego. Wsparciem będzie dopiero poziom 1170 pkt.

Raczej są małe szanse na to, by udało się wybić nad opór na 1206 pkt, ale

oczywiście niczego wykluczyć nie można. Wtedy realne byłoby podejście w

okolice 1225 pkt. Tylko, kto się podejmie takiego ataku na opór?

Kontrakty.gif Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama