Kurs USD/PLN zastygł tym samym w obszarze 3.8600 - 3.8700, zaś EUR/PLN 3.9750 - 3.9900. Po południu na rynek dotarła informacja, iż prezydent Kwaśniewski podpisał ustawę budżetową na przyszły rok. Nie stanowiło to oczywiście zaskoczenia, ale warto podkreślić, że fakt zakończenia prac legislacyjnych nad budżetem przyszłego roku jeszcze w ostatnich tygodniach roku poprzedniego zdarzył się Polsce po raz pierwszy od 15 lat. Utrzymanie takiej praktyki z pewnością przyczyniłoby się do umocnienia wizerunku Polski jako kraju o stabilnym systemie polityczno-gospodarczym.
Na rynku międzynarodowym również panuje spokojna atmosfera. Jedynie w godzinach porannych obserwowaliśmy pewne poruszenie na najważniejszych walutowych parach, związane z przebiciem przez kurs EUR/USD maksymalnego poziomu stabilizacji z ostatnich dni. Ustawione powyżej 1.0280 zlecenia typu stop loss uruchomiły się i w szybkim tempie doprowadziły rynek do 1.0320. Za tym ruchem nie stał jednak realny popyt, czego dowodzi choćby dość szybkie osunięcie się kursu do punktu wyjścia. Takie sztuczne nieco zawirowanie doprowadziło jednak do istotnego spadku USD/CHF. Kurs ten dotarł nawet do 1.4140, czyli najniższego poziomu od lutego 1999 roku. Po południu otrzymaliśmy informację, iż wydatki konsumpcyjne Amerykanów wzrosły listopadzie o 0,5% - czyli nieznacznie więcej od rynkowych oczekiwań. Pomogło to w utrzymaniu notowań EUR/USD blisko minimalnych poziomów sesji.