wykresy.
Ostatnio obowiązkowo trzeba na nie patrzeć. ROPA.gif ZLOTO.gif EURODOLAR.gif
Jak widać towary troszkę przyhamowały (OPEC wspomina już o podniesieniu
wydobycia, a Święta uspokoiły nastroje "polityczne") , ale waluta dalej
ogromnie silna (tutaj też rynek już trochę przegrzany i przydałaby się
korekta). CRB.gif dalej bardzo wysoko.
Co dalej ? Duża niepewność. Tak pozostanie choćby do czasu ostatecznej
decyzji w sprawie Iraku, a ta zapadnie zapewne nie wcześniej jak 27
stycznia, kiedy to przedstawiony zostanie końcowy raport inspektorów ONZ.
Tak więc co z tradycyjnym efektem stycznia ? Szansę na jego wystąpienie
oceniam bardzo nisko, gdyż docelowy poziom spadków to dopiero ostatnie
dołki. Jednak patrząc tylko na wykresy widać nie tylko, że doszliśmy już do
wsparć, ale do tego można uznać je za linię szyi budowanej właśnie RGR. To
oczywiście tylko założenie, ale przyznam że taki scenariusz najlepiej mi
pasuje. Scenariusz wyglądałby mniej więcej tak, że spokojne zabawy
Sylwestrowe (brak terrorystycznych ataków) i sprzyjająca pora roku powodują
odbicie z obecnego poziomu, które uznawane jest za standardowy styczniowy
wzrost. Tworzone jest w ten sposób drugie ramie na indeksach Dow_2.gif
SP500_2.gif Nasdaq_2.gif. Pod koniec stycznia jasnym staje się atak na Irak,
lub z prostego rozsądku (przewartościowania akcji) rozpoczyna się powrót do
obecnych poziomów, których prze. Podkreślam jednak, że na
razie to tylko "gdybanie".
Wsparć nie widać za to na Niemieckim indeksie, gdzie droga do testowania
dołków stoi otworem. Mimo wszystko, w nowym roku fundusze zrobią wszystko,
by szybko powrócić nad 3000 pkt. Dax.gif Pytanie tylko, czy nie będzie to
jedynie ruch powrotny. Tak jak w USA możliwe jest tylko odbicie, tak tutaj
też widzę (po odbiciu) taki mało optymistyczny scenariusz. Wsparcie utrzymał
za to drugi najczęściej obserwowany ostatnio indeks. Węgierski BUX.gif cały
miesiąc bronił 7750 i udało mu się zamknąć nad tym poziomem. Porażka możliwa
chyba tylko przy pomocy zachodnich indeksów.
Jak w takiej sytuacji zachowa się nasz rynek. W styczniu powinien tylko i
wyłącznie naśladować światowe indeksy. Pierwsze miesiące (a może już
tygodnie) nowego roku wydają się kluczowe dla światowej gospodarki i
zachowanie indeksów będzie pokazywać najbardziej prawdopodobny wyniki zmagań
na polu polityki i ekonomii. Jeśli światowe indeksy nie wejdą choćby w
stabilizację, to o wzrostach naszego rynku nie ma co marzyć. Powszechne
stałoby się oczekiwanie testu dołków w USA i nasz rynek mógłby wtedy być
jedynie mocniejszy, ale na pewno nie będzie rosnąć. Ze względu na styczeń i
kluczowe poziomy na światowych indeksach pojawiła się opisana wyżej szansa
na małą korektę światowych indeksów. Przy obecnym zdominowaniu giełdy przez
wydarzenia polityczne nie ma sensu prognozować ruchów z dnia na dzień.
Trzeba nasłuchiwać wiadomości z Iraku, Korei Płn, czy też Wenezueli i po
prostu reagować na ruchy światowych indeksów.
Na naszych wykresach ... nie wiem czy jest sens coś odczytywać, bo ostatnie
sesje to mizerne obroty, a więc niska wiarygodność. Wsparcie jednak
pozostało to samo, a mowa tutaj o okolicach 1135 pkt na obu rynkach.
Kontrakty.gif Indeks.gif Dalej trzymająca się na kontraktach linia trendu
spadkowego, oraz budowany w ostatni dni korekcyjny kanał wzrostowy, sugerują
większe prawdopodobieństwo testowania wsparcia, niż powrotu nad 1200 pkt.
Warto zauważyć, że kanał wzrostowy jest bardzo analogiczny do korekty z
początku grudnia, po której spadek przekroczył 50 pkt. Z decyzjami trzeba
jednak poczekać na pierwsze .... nawet dni..... handlu, by zobaczyć jaka
jest prawdziwa kondycja rynku. Świąteczne sesje na pewno tego nie pokazały.
Dopiero wzrost obrotów i powrót wszystkich inwestorów na parkiet da
wiarygodny obraz rynku. Czy już dzisiaj ? Tak być powinno, ale w okresie
sporej niepewności przebudowywanie portfeli równie dobrze może zacząć się
dopiero w poniedziałek.
Pozostaje na dzisiaj obserwować obroty i zachowanie światowych indeksów.
Rynek dodatkowo rozruszać mogą dane makro. O 16:00 w USA mamy dość ważny ISM
za grudzień (prognoza 50,1 - wszystko powyżej 50,0 ucieszy rynek), oraz o
14:30 liczbę nowych zasiłków od bezrobotnych. (prognoza 382k). Z kolei w
naszym regionie podawane będą dane o aktywności przemysłu wytwórczego (PMI).
Kwadrans przed 10:00 zaczynają Włochy, 9:50 Francja, 9:55 Niemcy i w końcu o
10:00 dane w całej strefie euro. To powinno ustawić Euroland (otwarcie w
okolicach zera) przynajmniej do czasu danych w Stanach. MP