Oczekiwania na efekt stycznia na amerykańskich giełdach w połączeniu z optymistycznym odczytem indeksu ISM wywołały oczekiwaną korektę na rynku EUR/USD. Nadal jednak obowiązującym trendem na tym rynku w średnim terminie jest trend wzrostowy. Na amerykańskim rynku pracy cały czas trwa stagnacja, czego dowodzą wczorajsze dane o wzroście liczby nowych bezrobotnych do 403 tysięcy. Również obawy o wybuch wojny z Irakiem i dalszym wzrostem cen ropy będą ciążyć w dłuższej perspektywie na wartości dolara.

O godzinie 10:00 opublikowano dane o październikowej nadwyżce na rachunku obrotów bieżących Eurolandu. Wyniosła ona 3,7 mld euro, wobec 8 mld euro we wrześniu i prognoz rynkowych mówiących o spadku do 7,3 mld euro.

Złoty pozostaje dziś mocny wobec dolara i euro. Odchylenie wobec starego parytetu wahało się pomiędzy 8,40 procent do 8,70 procent po mocnej stronie. O godzinie 13:00 wynosiło 8,60 procent. Za jednego dolara płacono 3,8425 złotego, a jedno euro wyceniano na 3,9860. Aktywność krajowych inwestorów nadal jednak nie jest duża. Powrotu ich większego zaangażowania należy spodziewać się w przyszłym tygodniu.

W styczniu Ministerstwo Finansów zaoferuje obligacje o łącznej wartości 6,3-7,5 mld złotych. Będzie to czynnik prowzrostowy dla wartości złotego. Różnica w oprocentowaniu stóp procentowych pomiędzy Polską i krajami euro nadal powoduje napływ zagranicznego kapitału, co przekłada się na wzrost wartości naszej waluty.