Większość analityków wiąże wczorajszy, bardzo znaczący wzrost notowań EUR/USD z wypowiedzią przedstawiciela największego funduszu zajmującego się inwestowaniem w obligacje. Stwierdził on bowiem, że w celu uniknięcia presji deflacyjnej należy dążyć do osłabienia amerykańskiej waluty.
Przedstawiany wcześniej przez prezydenta Busha plan finansowy mający na celu pobudzenie wzrostu amerykańskiej gospodarki był bardzo przejściowym wsparciem dla amerykańskiej waluty. W dłuższym terminie trzeba jednak pamiętać o stałym ryzyku wybuchu wojny w rejonie Zatoki Perskiej. Ryzyko to jest fundamentalną przyczyną osłabiania się dolara w dłuższej perspektywie.
Dziś decyzje w sprawie stóp procentowych podejmą Bank Anglii oraz Europejski Bank Centralny. Oczekiwania rynku wskazują na to, że obie te instytucje pozostawią stopy na dotychczasowych poziomach.