Wczorajsze spadki EUR/USD zostały jednak zahamowane nie tylko ze wzgędu na zbliżającą się publikację tych ważnych danych. W trakcie sesji azjatyckiej Korea Północna oficjalnie wycofała się z układu o nierozpowszechnianiu broni nukleranej. Niepewna sytuacja na arenie politycznej jest nadal głównym czynnikiem deprecjonującym dolara. Warto także zauważyć, że stanowisko Korei wywołało wzrost euro do najwyższego poziomu (126,00) wobec jena od lipca 1999 roku. Pozytywnie na wartość wspólnej waluty wpłynęło także porozumienie związków zawodowych sektora publicznego w Niemczech z rządem. O godzinie 12:00 poinformowano także o wzroście zamówień przemysłowych w Niemczech w listopadzie o 1,7 procent, wobec prognozowanego spadku o 0,5 procent. W centrum zainteresowania inwestorów pozostawały dziś mimo wszystko dane z amerykańskiego rynku pracy. Średnia prognoza rynkowa mówiła o pozostaniu stopy bezrobocia w grudniu na poziomie 6 procent - najwyższym od 1994 roku. Oczekiwano również, że w grudniu utworzono 22 tysięce nowych miejsc pracy. Tymczasem okazało się, że w sektorze pozarolniczym ubyło 101 tysięcy miejsc pracy. Stopa bezrobocia wyniosła zgodnie z oczekiwaniami 6 procent.
Złoty drugą sesję z rzędu lekko umacniał się. Odchylenie wobec starego parytetu wynosiło o godzinie 13:30 8,45 procent po mocnej stronie, wobec 8,35 procent wczoraj przed zamknięciem sesji. Za jednego dolara płacono od 3,82 do 3,83 złotego. W miarę upływu sesji kurs na rynku USD/PLN powoli obniżał się, co wynikało zarówno z lekkiego wzrostu kursu EUR/USD, jak i tendencji do aprecjacji złotego. Kurs EUR/PLN oscylował z kolei w przedziale 4.0160-4,0240. Oczywiście nadal czynnikiem powodującym wzrost wartości naszej waluty jest duża podaż obligacji w pierwszym miesiącu tego roku. W przyszłym tygodniu zaoferowane zostaną 10-letnie obligacje skarbowe. Ich oferta zostanie ogłoszona w poniedziałek, a przetarg będzie miał miejsce w środę. Inwestorzy na rynku złotego oczekiwali dziś także na informacje z posiedzenia rządu i pierwsze deklaracje nowego ministra skarbu - Sławomira Cytryckiego.