Nie jest to dobry prognostyk na najbliższe dni biorąc pod uwagę bliskość silnych poziomów oporu. Pierwszym z nich będą okolice 3155 pkt., gdzie położony jest szczyt fali wzrostowej z przełomu roku oraz 50% zniesienia przeceny z grudnia.
Ta bariera jest w zasięgu byków, ale nawet jej przełamanie nie zmieni zasadniczo sytuacji rynku. Kluczowym oporem w krótkim okresie pozostaje bowiem linia trendu spadkowego z kwietnia br. biegnąca aktualnie na poziomie ok. 3240 pkt. W pobliżu mamy też 61.8% zniesienia miesięcznej przeceny z grudnia. Dopiero pokonanie tego ograniczenia poprawiłoby więc sytuację i powinno zaprowadzić wskaźnik do szczytu na wysokości 3477 pkt.
Niektóre z obecnych przesłanek, jak chociażby układ wskaźników przemawiają za możliwością ataku na te poziomy, ale szanse ich pokonania "z marszu" są raczej niewielkie. Rozwiązaniem byłaby w tej sytuacji konsolidacja powyżej pierwszego ze wspomnianych oporów, mogąca stworzyć bazę zwiększającą szanse powodzenia testu. W przeciwnym razie w tym rejonie prawdopodobny jest mocniejszy odwrót DAX-a w dół nawet do linii wzrostów z października ub.r.
CAC40 (08-14.01.03)
Na giełdach europejskich mieliśmy względnie spokojny tydzień. Po lekkim osłabieniu na początku CAC40 odrabiał straty w postaci stabilnego ruchu wzrostowego. Nie przyniosło to rozstrzygnięć co do kierunku w krótkim okresie, ale niewykluczone, że pojawią się one w najbliższym okresie. Indeks pozostaje bowiem w coraz węższym przedziale wyznaczonym przez silne ograniczenia i przebicie któregoś z nich powinno dać sygnał dla mocniejszego ruchu.