Wczoraj graczom udało się utrzymać indeks powyżej poziomu 1230 punktów. Niestety słabe nastroje na giełdach zagranicznych ( spadki za oceanem i eurolandzie) wpłynęły na pogorszenie koniunktury także u nas, co znalazło potwierdzenie w prawie 2 proc. spadku indeksu.
Motor napędowy zniżki stanowią bez wątpienia spółki z branży bankowej. Na wartości traciły dziś prawie wszystkie - znów silnie zniżkował kurs akcji BRE Banku. Spadały notowania firm informatycznych - gracze realizują zyski. Wśród spółek wchodzących w skład WIG20 brylowały dziś tylko dwie : Dębica oraz Kęty - w ich przypadku wzrost kursu na spadającym rynku świadczy o ich sile i potencjale tkwiącym w fundamentach. Nie bez znaczenia jest fakt, iż inwestorzy dokonujący zakupów akcji obu firm kierują się oczekiwaniami co do wypłaty znaczącej dywidendy przez omawiane przedsiębiorstwa. Podobne oczekiwania inwestorzy wiążą także z Frantschach Świecie, które dziś tylko nieznacznie traciło na wartości.
Nastroje przed jutrzejszą sesją nie są na pewno najlepsze. Początek jutrzejszych notowań wyznaczony zostanie przez zamknięcie rynków w Stanach Zjednoczonych ( po otwarciu indeksy zwyżkowały - dobry wynik za IV kwartał podał General Motors) oraz wiadomości po sesji - wyniki opublikują dwie kluczowe spółki :IBM oraz Microsoft. Mimo wyraźnego zwiększenia podaży można oczekiwać, że byki nie poddadzą się i za wszelką cenę będą próbowały obronić obszar pomiędzy 1190 a 1200 punktów.