Interwencje banku centralnego Węgier w celu osłabienia forinta spowodowały już wczoraj panikę długich pozycji w złotym i kurs EUR/PLN wynosił rano aż 4,1150, a za dolara płacono 3,87 złotego. Ostudzenie nastrojów przyszło bardzo szybko. O godzinie 13:30 jedno euro wyceniano na 4,06 złotego, a kurs USD/PLN wynosił 3,8130. Odchylenie wobec starego parytetu było równe 7,90 procent po mocnej stronie.

Węgierski bank centralny obniżył ostatnio stopy procentowe łącznie o 200 pkt bazowych oraz bezpośrednio interweniował na rynku, w celu osłabienia krajowej waluty. Spowodowało to gwałtowną deprecjację forinta. Warto jednak zwrócić uwagę, że spadające stopy procentowe na Węgrzech mogą doprowadzić do zwiększenia zainteresowania polskimi papierami skarbowymi i spowodować napływ spekulacyjnego kapitału zagranicznego do Polski. Oczekiwanie na obniżkę stóp na najbliższym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej jest czynnikiem wpływającym korzystnie na wartość naszej waluty. Po ostatnich decyzjach banku centralnego Węgier oraz danych o rekordowo niskiej inflacji spodziewamy się kolejnego cięcia stóp, które jednak z całą pewnością nie będzie tak gwałtowne jak miało to miejsce na Węgrzech. Czynnikiem, który dodatkowo osłabiał dziś naszą walutę były zawirowania w rządzie. Do dymisji podali się wiceministrowie finansów Irena Ożóg oraz Tomasz Michalak. Z pełnionej funkcji odwołany został dziś także minister zdrowia Mariusz Łapiński. O godzinie 13:30 rozpoczęła się konferencja prasowa rządu.

Na rynku EUR/USD mamy dziś do czynienia z kontynuacją tendencji zwyżkowej. Za jedno euro płacono o godzinie 13:30 1,0650 dolara. Zwiększony popyt na euro wyzwoliła w trakcie wczorajszej sesji amerykańskiej wiadomość o odnalezieniu przez inspektorów ONZ pustych głowic broni chemicznej. Dziś Saddam Husajn poinformował o pełnej mobilizacji wojsk. Wojna na Bliskim Wschodzie wydaje się być coraz bliższa, co niekorzystnie wpływa na wartość amerykańskiej waluty. Niekorzystnie na wartość dolara wpływały dziś zniżkujące kontrakty na amerykańskie indeksy giełdowe, co miało związek z niezadawalającymi prognozami wyników finansowych w najbliższym kwartale Microsoftu oraz szósty z rzędu spadek zysku IBM.