Wkrótce po otwarciu rynek pogłębił przecenę (WIG20 do 1112 pkt) a następnie rozpoczął odbicie - do 1126 pkt. Odbicie było dynamiczne, ale miało miejsce przy niskich obrotach. Zatem tak szybko jak się rozpoczęło tak szybko się zakończyło. Po pół godzinie handlu rynek ponownie opadał. W okolicach południa, tradycyjnie już, miała miejsce stabilizacja (WIG20 na 1115 pkt), po której rynek znowu zaczął się osuwać. Minimum dzienne zostało wyznaczone tuż po 15:00 - na 1104 pkt. Wkrótce potem zaczęło się trwalsze odbicie a sprzyjała mu wyraźna poprawa notowań na rynkach zachodnioeuropejskich. Indeks zakończył blisko poziomu otwarcia a na wykresie uformowała się świeca zbliżona do doji - z cieniami z obu stron. Obroty do imponujących nie należały, ale w porównaniu z piątkiem wzrosły.
W trakcie dzisiejszej sesji WIG20 niemal dotarł do psychologicznego poziomu 1100 pkt. Na tym poziomie znajduje się też istotne wsparcie techniczne - luka hossy z 15 października: 1093 - 1105 pkt. Rynek jest już silnie wyprzedany i jak najbardziej zasługuje na odbicie. O tym kiedy ono wystąpi zadecyduje rynek amerykański. Dzisiaj poznamy raport ONZ w sprawie Iraku a jutro będzie wystąpienie Bush`a. Jeżeli w najbliższych dniach decyzja o wojnie nie zapadnie, rynki mogą mocniej odbić. Odbicie będzie najprawdopodobniej dynamiczne, ale krótkotrwałe. W każdym razie w takim odbiciu powinien uczestniczyć również i nasz rynek. Ukształtowana dzisiaj na wykresie indeksu świeca z długim dolnym cieniem stwarza szanse na taki ruch na najbliższych sesjach. Skala odbicia nie będzie jednak znaczna, bo pierwsze opory znajdują się bardzo blisko. Pierwszy z nich to górne ograniczenie dzisiejszej luki bessy - 1140 pkt. Następny to 1153 pkt. (dołek z drugiej połowy grudnia) oraz 1160 pkt (dwutygodniowa linia trendu spadkowego). Najważniejszy z nich to 1153 pkt.
W średnim terminie sytuacja techniczna wygląda kiepsko. Trend spadkowy jest bardzo dynamiczny - porównywalny do tego jaki wystąpił w połowie ub.r. Zarówno zachowanie wskaźników technicznych jak i układ średnich kroczących sugerują spadki rynku w perspektywie następnych tygodni. O zakończeniu przeceny i szansach na mocniejszy ruch do góry można by liczyć dopiero po dłuższej stabilizacji. Niestety taka stabilizacja być może będzie miała miejsce dopiero w pobliżu ubiegłorocznych minimów (1038 pkt).